You are here
Home > Lifestyle > 4 zespoły przy których Marilyn Manson to potulny baranek z jakiejś bajki Disneya

4 zespoły przy których Marilyn Manson to potulny baranek z jakiejś bajki Disneya

Bo machanie czuprem dla szatana nie jest drogą lekką!

Muzycy metalowi czasem ponad swoje szatańskie napier… granie muzyki, przedkładają swój szatański wygląd i zachowanie. Szarpanie struny schodzi wtedy na drugi plan, bo przecież trzeba pokazać się ze swoim nowym make-upem, mrocznymi pomysłami i oderwanymi od rzeczywistości zachowaniami. Zacznijmy więc od najgorszych… może to ich urok, może to Maybelline

 

4. STALAGGH & GULAGGH

Dokładniej rzecz ujmując STALAG (czyli niemiecki obóz jeniecki) i GUŁAG (czyli obóz pracy przymusowej w ZSRR). Nazwa dziwna, ale jeszcze dziwniejsza muzyka i historia. Uważa się bowiem, że założyciel tego zespołu, obecnie były pracownik szpitala psychiatrycznego, znęcał się nad pacjentami i nagrywał ich krzyki, by wykorzystać je później przy nagrywaniu muzyki. Można sobie to włączyć tutaj, ale raczej nie da się tego słuchać. [1]

 

3. GORGOROTH

Pamiętacie jak Nergal z Behemotha został pozwany o obrazę uczuć religijnych po tym jak porwał biblię na scenie? Ostatecznie oczyszczono go z zarzutów i żadna kara nie została na niego nałożona. Teraz wyobraźmy sobie miłych chłopaków z GORGOROTH, którzy w trakcie koncertu potrafią wylać na scenę 100 litrów owczej krwi, otoczyć się palikami z nabitymi na nie głowami zwierząt, a tła tej scenerii dopełniać będzie kilka nagich, ukrzyżowanych osób. Do obejrzenia tutaj, ale lepiej bez dźwięku, chyba że lubicie jak uszy krwawią.

2. GG ALLIN & THE MURDER JUNKIES

GG Allin to nieżyjący już niepoprawny artysta, który przez całe życie odpłacał swoim rodzicom za to, że dali mu na imię Jezus Chrystus Allin. W końcu zmienił je sobie na Kevin Michael Allin, ale żeby rodzice nadal mogli się wstydzić GG rozwijał swoją karierą muzyczną. W zespole The Murder Junkies był specjalistą od heroiny, srania na scenie, koprofagii (tak, chodzi o żarcie gówna), demolowania lokali i byciu aresztowanym przez gliny. [źródło]

W jednym z wywiadów powiedział:

Jak jestem na scenie to mogę czasem załadować komuś z widowni z kopa w głowę, albo wyciągnąć jakąś dziewczynę, żeby uprawiała ze mną seks. Uprawiałem na scenie seks z kobietami, mężczyznami, zwierzętami i wszystkim tym co tam jeszcze jest pomiędzy.

Jak na prawdziwego punkowca przystało, przed śmiercią poprosił, by jego ciała nie myto i zgodnie z jego życzeniem pochowano tego brudasa, a dalej, to już zacytuję Wiki:

Nad bladymi i brudnymi zwłokami, jeden z fanów położył butelkę whiskey. Przyjaciele GG’ego wpychali mu do ust różne narkotyki i wlewali alkohol. Na koniec nałożono mu na uszy słuchawki, które podłączono do walkmana odtwarzającego album The Suicide Sessions.

Grób GG Allina jest co jakiś czas dewastowany.

1. MAYHEM

Jeśli nie znacie tej historii to koniecznie się skupcie, bo to nie żadna mroczna historyjka z głupiego czasopisma 18+, tylko prawdziwa historia zespołu.

Mayhem to norweski metalowy zespół, który został założony pod koniec lat 80. przez paru szkolnych kucy, wyznawców szatana. Napieprzali sobie jakieś straszne nutki rżnąć po bębnach i gitarach jak niewyżyte dzieci z ciężkim upośledzeniem rozwoju i w ten sposób wynaleźli black metal.

Głównym z nich był Aarseth, który kazał nazywać siebie Euronymousem, co miało mieć związek z satanistycznym kultem (Eurynomos był dobrym bożkiem od zgniłych zwłok w mitologii greckiej). Pewnego pięknego dnia w 1991 roku Aarseth znalazł wokalistę swojego zespołu po tym, jak tamten popełnił samobójstwo, co zrobił nasz bohater? Zrobił zdjęcie zwłok z rozpłataną głową, którym to zdjęciem przyozdobił okładkę płyty zespołu. Niektórzy uważają, że to on sam zamordował wokalistę.

W tym miejscu w zespole dochodzi do kilku zmian w obsadzie i do kilku zmian w głównych celach i zamierzeniach. Od teraz poza graniem szatańskiej muzyki członkowie zajęli się także intensywnym eliminowaniem konkurencji religijnej – sami wyznawali teistyczny satanizm.

Pewnego pięknego dnia, dwa lata poźniej, po kilku zmianach w obsadzie zespołu, świetny gitarzysta Varg Vikernes przejechał pół kraju do Aarsetha i wdał się z nim w sprzeczkę, po czym szturchnął go nożem. 2 razy w głowę, 5 razy w szyję i 16 razy w plecy. Następnie odjechał ze swoim kolegą i zmył z siebie krew w pobliskim jeziorze. Varg do końca twierdził, że to wszystko w obronie własnej.

Vargowi Vikernesowi udowodniono popełnienie morderstwa, zajumanie 150 kg materiałów wybuchowych i spalenie z kumplami kilku kościołów więc dostał najwyższą możliwą odsiadkę – 21 lat. Sprawa była bardzo głośna w Norwegii i wylądowała na okładkach wielu gazet. Vargowi zrobiono wiele zdjęć, na których ładnie się uśmiechał i, co ciekawe, na punkcie jego urody oszalały tysiące kobiet w Norwegii

Z więzienia wyszedł po 16 latach, zmienił nazwisko i zamieszkał z rodziną we Francji. Nadal dużo się uśmiecha i przy okazji stał się też internetowym memem.

Mayhem i ich satanistyczne przygody przeplatane śmiercią i paleniem kościołów to do dziś pewien symbol w nurcie black i death metalu. [źródło] Tak więc pamiętajmy, że są ludzie, którzy pozują na ekscentryków, czy satanistów, są też tacy, którzy lubią taki styl życia, a są też tacy, którzy biorą cały ten satanizm trochę za bardzo na serio i tak naprawdę nigdy się nie wie, czy to jeszcze zabawa, czy już 22 ciosy nożem w obronie własnej i poszerzenie uśmiechu żyletką.

Tak więc pozdrawiamy serdecznie z uśmiechem od ucha do ucha!

Piotr Iskra
Piotr Iskra - z życiowych dokonań najbardziej znaczącym będzie to, że nie ukończył szkoły podstawowej. Mimo wszystko "Nie ma wymówek!" #noexcuses
https://www.instagram.com/piotriskra/
Top
%d bloggers like this: