You are here
Home > Technologia > Android, weź mnie nie wkurwiaj!

Android, weź mnie nie wkurwiaj!

Dlaczego? Google! Dlaczego jesteście takim gównem?

Od początku uważałem androida za zajebistą platformę. Uwielbiam go bo daje mi mnogość aplikacji, wszystko mogę sobie ustawiać, pozmieniać itd, jak dbam o to żeby nie zawalić systemu milionem niepotrzebnych gierek, to nawet bardzo zgrabnie chodzi.

Nexus 7 - materiały producenta
Nexus 7 – materiały producenta

Dwa lata temu kupiłem sobie super googlowy androidowy tablet NEXUS 7 – najwyższą wersję – sprzęt marzenie! Strasznie wygodny, doskonale wykonany, piekielnie szybki. Tego urządzenia nawet nie dało się zawalić niepotrzebnym śmieciem, był zbyt dobry żeby dać się zamulić. Świetnie mi się z niego korzystało, w dodatku bateria wytrzymywała jakieś kosmiczne czasy. Naprawdę! Kapitalna sprawa, z miejsca stał się moim ulubionym mobilniakiem. Miałem różne przygody z androidami, ale czysty system (JeallyBean) na Nexusie chodził jak marzenie. Cudo – do czasu.

Google jak mogłeś to tak skaszanić?

Jakiś czas temu (grudzień 2014) weszła aktualizacja systemu na nowy (Lollipop). O kurwości… Mój Nexus stał się gównem. W ciągu doby przestał nadawać się do użytku. Strasznie mulił, ciągle się wykrzaczał, sypał błędami gorzej niż Windows Millenium. Nic się z tym nie dało zrobić. Nawet przeglądanie galerii zdjęć wystawiało na ciężką próbę moją cierpliwość. Szukałem wiedzy w internecie, próbowałem go zerować, hard-reset… nic nie pomagało. Poczekałem parę tygodni na nowe łatki. Kolejne aktualizacje, kolejne hard-resety nic. Krach. Co gorsza bateria po tej aktualizacji po prostu padła. Musiałem go codziennie ładować. Moje ulubione mobilne urządzenie stało się gównem w ciągu doby. Oficjalne stanowisko Google po tym wydarzeniu? Nexus 7 (2012) nie jest już wspierany – problem solved. Z dnia na dzień zrezygnowali ze wsparcia jednego ze swoich flagowych modeli. WTF Google? Zapłaciłem w cholerę hajsów za super wypasione urządzenie, żeby usłyszeć takie kwiatki po dwóch latach?

W tym samym czasie na mojej starej Galaxy S II co prawda nie zainstalował się Lollipop, ale też weszła jakaś aktualizacja JellyBeana i telefon też przestał być użytkowy. Po kilku miesiącach sytuacja się unormowała, ale przez jakiś czas byłem w ciężkiej dupie a przy ładowarce przepinałem tylko telefon/tablet i tak w koło Macieju.

Nexus tak mnie wkurwił, że go sprzedałem.  Galaxy poszło do szuflady. Kupiłem sobie LG G3 s – tani, fajny, system nawet nie zabity przez producenckie nakładki. Przyszedł koniec moich duszności związanych z androidem. Odetchnąłem pełną piersią. Po prostu mam telefon i niczym się nie martwię. Jest super. To co lubię w androidzie – płynność, intuicyjność, wygoda, dostęp do wszystkiego. Poustawiałem sobie skrzynki mailowe, społecznościówki i standardowe narzędzia pracy każdego szeryfa internetu. Przestałem w ogóle myśleć o wersjach oprogramowania, aktualizacjach, łatkach i innych pierdołach. Nie po to mam telefon, żeby się tym zajmować.

PRZEŁOMOWY Lollipop 5.0.2 – Gówno jakich mało.

Po jakimś miesiącu używania LG G3s wyskoczyło mi okienko z aktualizacją systemu. Nie zastanawiając się dłużej kliknąłem „zainstaluj”. Po jakiejś godzinie pobierania/instalowania telefon poinformował mnie, że jest już gotowy. Trochę zdziwiło mnie, że zmienił się ekran blokady, powiadomienia i ikonki systemowe… przyzwyczaiłem się już do poprzednich i były dla mnie bardzo wygodne. No ale trudno, idzie nowe, trzeba się przestawiać.

lolipop

Odblokowałem ekran i znalazłem się w piekle. Telefon z szybkiego wygodnego urządzenia stał się topornym klocem. Reakcja na dotyk to nawet parę sekund. Ciągle wyrzucał mnie z aplikacji. Ciągle coś się wiesza. Co chwilę wyrzuca mi błędy. Wkurwiłem się jak nic, ale dobra… hard-reset. Włączam telefon po hardresecie. Gówno jakich mało. Klawiatura ciągle ucieka, nie mogę na niej pisać. Klikam jedną ikonkę, nic się nie dzieje, klikam po minucie drugą, nic. Po kliknięciu trzeciej nagle wyskakują mi wszystkie trzy programy na raz. Telefon stracił swoją prędkość, wiesza się, wyrzuca z aplikacji. Kupiłem całkiem fajne, ładne i nowe gówno, scheisse, shit, mierda, merde, дерьмо.

Android kurwa, no nie mam do Ciebie siły!

Serio? Serio kurwa? Kupuję sobie co raz to nowe telefony, żeby się z nimi kurwa bez przerwy i od nowa użerać? Po to mam telefon, żeby ciągle martwić się o wersję oprogramowania, łatki, poprawiające wydajność apki i chujwico? Nie kurwa, nie będziesz ze mną tak grał, jak będzie trzeba to pójdę do piwnicy po Nokię 3310 i będę napierdalał w węża w wolnych chwilach. Weź mnie nie wkurwiaj android…

Materiały producenta
Nokia 3310 – Materiały producenta

EDIT:

ostatnio uprawiałem trochę sportów w terenie i…

Na początku mój nowy LG ujął mnie tym, że mogę w trakcie śledzenia trasy na Endomondo wykonywać połączenia, robić zdjęcia, sprawdzić coś w internecie itd. Po aktualizacji nawet odebranie połączenia wykrzacza endomondo. Udało mi się kilka razy uruchomić radio wraz z apką, ale za każdym razem kiedy trener coś mówił to wyciszał mi skutecznie i radio i głos trenera. Fuck Logic! Przestałem w ogóle używać tej aplikacji, bo dzielenie każdego treningu na 3 to jakaś paranoja. A ja mam się denerwować, że akurat jak biegnę to ktoś do mnie dzwoni? Od tego jest telefon, żeby dzwonił.

  • B

    Sony jest git mi się nie wiesza lollipop

  • Marian

    Dlatego oddałem andka i kupiłem Lumie dla siebie i żony. Co za ulga. Na andki wydałem parę tysi € przez ostatnie kilka lat. I zawsze ten sam scenariusz. Parę updejtów systemu i apek i zamulonh na maksa. A ja nie uźywam fejsa czy innego ptaszka. Tylko telefon, sms i email.

    • To największy problem dzisiejszych, nota bene – SMART – telefonów. Są tak bardzo wszystkowiedzące, że zapominają o swojej podstawowej funkcji. Co ciekawe, w najnowszych modelach telefonów, trzeba wykonać więcej kliknięć, żeby do kogokolwiek zadzwonić, niż w starej nokii. O.o
      W tej chwili mamy więcej ‚udogodnień’ i ‚ułatwień’, oraz ‚przydatnych’ aplikacji, niż konkretnych funkcji telefonu, a w dalszym ciągu kiedy wypada zmienić telefon na nowy to zastanawiamy się 1000x jak to zrobić, żeby nie stracić części kontaktów.
      Mój telefon wie, kiedy będę jechał na lotnisko i uważa, że powinno interesować mnie, co robią moi znajomi na portalach społecznościowych, ale jak dzwoni do mnie Ciocia Stefa to potrafi wykrzaczyć mi aplikację od odbierania połączeń! Co do …urwał nędzy to ma być?

  • p

    Ano… źle rozumiany „postęp”. Postęp jako wymiana na nowsze – nie na lepsze.

  • ZX Spectrum

    Cyanogenmod Cię uratuje.

    • No chyba, że ktoś lubi mieć gwarancję :P

Top
%d bloggers like this: