You are here
Home > Lifestyle > Daj mi 5 min, żeby Cię wkurwić

Daj mi 5 min, żeby Cię wkurwić

To prawie pewne, że NIGDY nie będziesz szczęśliwy.
A już na sto procent pewne jest to, że mi nie wierzysz.

Dlaczego tak mówię? Bo wiem, że gonisz teraz coś, czego tak naprawdę nie chcesz. A robisz to, bo oszukałeś samego siebie i zmanipulowałeś w wierzenie, że tak bardzo tego pragniesz.

Problem jest jednak głębiej. Ty nawet nie wiesz czym jest rzeczywistość.

Twoje odbieranie rzeczywistości kończy się na “jest zimno/ciepło/jasno/ciemno”. Reszta to bzdura. Jesteś jak ameba. Mówisz, że jest dobrze, podczas gdy tragicznie zapracowujesz się w robocie, której nienawidzisz, ale udajesz, że pieniądze Ci to wynagradzają. Nawet nie wiesz jak bardzo masz nasrane. Ale nie, wszyscy Ci powiedzą, że to dobrze, znalazłeś pracę, jesteś odpowiedzialny, dorosły, dojrzały. Jeśli słuchasz stada, to jesteś taką samą owieczką jak oni.

Jaką gównianą wymówkę dzisiaj zmontowałeś, żeby nie robić tego, co fascynuje Cię tak, że marszczy Twoje jądra z zachwytu? Niech zgadnę. Brak czasu? Oj biedny, tak bardzo gonisz za rzeczami, które musisz zrobić, że nie masz czasu na te, których pragniesz? Brak pieniędzy? Brak energii? Nie dzisiaj? Nie masz z kim? Co jeszcze? Rozbaw mnie.

Masz dziewczynę? Ty szczęściarzu. Kochasz ją i jesteś szczęśliwy? Tak? To ja Ci udowodnię, że nie. Wyobraź sobie, że podchodzisz do niej, patrzysz jej prosto w oczy i mówisz: “Wolałbym być szczęśliwy niż być z Tobą”. No, jak to? Jak masz być szczęśliwy bez niej, pytasz. Ty chory, uzależniony biedaku …

Wszystko, w co wierzysz jest tylko czyjąś myślą, sprytnie ulokowaną w Twojej głowie tak, abyś myślał, że to Twoje wartości. Jesteś wierzący? Gówno prawda. Jesteś zmanipulowany. Gdyby nie Twoi rodzice, którzy indoktrynowali Cię od maleńkości, dziś byłbyś jak w sklepie wybierając czipsy, bo spróbowałeś wszystkich i masz swoje ulubione. Albo nie kupisz żadnych, bo wiesz, że to gówno może i dobrze smakuje, ale rośnie od tego kicha.

Nikt nie ma pojęcia o tym, że istniejesz i po Twojej śmierci nikt nie będzie o Tobie pamiętał. A wiesz dlaczego? Bo człowiek się nie liczy. Liczy się jego wpływ na otoczenie. Jaki masz wpływ? Najpewniej żaden. Jesteś tylko trybikiem wielkiej machiny, którego schematy myślenia, mówienia i działania są takie jak 99,99% społeczeństwa. Nigdy nie stworzyłeś czegoś swojego, bo nawet Twoje myśli nie są Twoje. Jedyne, do czego dojdziesz, to przekazanie swoich genów dalej, ale i to spierdolisz, bo Twoje dziecko będzie Twoją kopią i nie osiągnie ani trochę więcej niż Ty. Nigdy nie obudziłeś się z iluzji, więc będziesz celowo pakował w nią swoje potomstwo. Już lepiej, żebyś zrobił sobie wazektomię.

Podsumujmy, co już mamy: mógłbyś znaleźć lepszą pracę, ale wmawiasz sobie, że trzeba zapierdalać, żeby mieć. Mógłbyś codziennie robić to, co kochasz i być w tym mistrzem, ale jedyne w czym osiągnąłeś czarny pas, to sypanie wymówkami. Znalazłeś sobie dziewczynę, która może i jest spoko, ale podświadomie czujesz, że gdzieś tam jest lepsza. Jendkaże nie zaryzykujesz, bo najpewniej tej lepszej nie zdobędziesz. Będziesz bronił idei, które bezwiednie zaakceptowałeś jako swoje. I za sto lat nic po Tobie nie zostanie. Nawet wspomnienie.

Założę się, że wkurwia Cię to, że Cię atakuję, że kreuję się na takiego zajebistego, że nie mam racji – ale to tylko dowód na to, że dalej błądzisz. Być może jestem jedyną osobą, która Ci to wszystko powiedziała, być może jestem Twoim jedynym, najlepszym przyjacielem. Ale w jednym masz rację. W tym, że nie mam racji. Ani jedno moje słowo nie ma sensu. Bo nawet nie o to chodzi.

W tym wszystkim chodzi o to, żebyś otworzył oczy.

Wiesz skąd się bierze nieszczęście? Ono pojawia się wtedy, gdy Twoja bańka iluzji pęka i pozostajesz z pustymi rękami. To, co trzymałeś, okazuje się kupką piachu i przesypuje się przez Twoje palce. Możesz tylko patrzeć.

Nie powiem Ci po co jesteś na tym świecie, ale na pewno nie po to, aby całe życie zapierdalać. Nie musisz mieć studiów, nie musisz mieć rodziny, nie musisz mieć pracy, nie musisz mieć pasji. Tak naprawdę, niczego nie musisz. Nawet nie musisz się obudzić. Możesz dalej tkwić we wszystkich iluzjach, które dają Ci komfort, ale nie przychodź z płaczem jak beksalala, gdy te bańki popękają.

Jedno, co możesz zrobić to kwestionować wszystko. Widzieć rzeczy takimi, jakimi są, a nie tak, jak chcesz je widzieć.

Gdy dziewczyna Cię zdradzi, to nie znaczy, że jest puszczalską kurwą, tylko to, że być może nie jesteś już wystarczająco atrakcyjny. Gdy nie masz pieniędzy to nie dlatego, że mało zarabiasz w tej pracy, ale dlatego, że nie miałeś odwagi sięgać wyżej. Gdy lata miną, a Ty spojrzysz wstecz, zobaczysz wszystkie zmarnowane szanse i poczujesz na skórze wszystkie biegi wydarzeń, których nie było, to powiesz, że takie życie i że miałeś kiepski start, bo rodzice, studia, zdrowie, praca ….

Urodziłeś się śpiąc, zakochujesz się śpiąc, pracujesz śpiąc, wychowasz dzieci śpiąc i umrzesz śpiąc. Nigdy nie staniesz się tym, kim naprawdę jesteś, bo nie masz jaj, aby spojrzeć prawdzie w oczy: że żyjesz w iluzji całe życie i nawet nie liznąłeś rzeczywistości.

—-

Tak oto witam się z wami, drodzy czytelnicy. Nazywam się Alex Lord i będę dla was pisał o rzeczywistości, która jest bezlitośnie piękna. Następnym razem troszkę przyjemniej, ale zawsze mocno i dosadnie. Do następnego!

  • Depart

    Jeden z najlepszych blogowych tekstów jakie przeczytałam. A przeczytałam naprawdę dużo… Dodatkowo, wyczuwam podobieństwo do mojego kochanego Palahniuka. Surowa prawda podana na tacy, bez zbędnego owijania słów w bawełnę.

    • Alex Lord

      Dzięki! Akurat Palahniuka mam dopiero w kolejce do przeczytania, więc wszelka zbieżność musi być przypadkowa. Pozdrawiam :)

  • Razlepiejrazgorzej

    To takie pierdolenie, że możesz wszystko w stylu tak zwanych couchów tyle, że od drugiej strony. Wnioski wyciągać jest wcale nie tak trudno, bardziej mnie interesuje czy autor sam zalicza siebie do tych 99,99% społeczeństwa czy do reszty.
    Pozdrawiam

    • Alex Lord

      Myślę, że to nie ma znaczenia, do jakiej grupy się zaliczam. Ale jeśli chcesz odpowiedzi, to szczerze powiem: nie wiem i za bardzo mnie to nie interesuje :) Pozdrawiam również i dzięki za komentarz!

      • Razlepiejrazgorzej

        Dla mnie ma znaczenie, ale odpowiedź mnie zadowala ;) Każdy tworzy sobie swoją własną iluzję.

  • marbleusz

    Z tego wynika, że tak naprawdę nigdy nie będziemy szczęśliwi. Zawsze jest lepsza praca, ładniejsza dziewczyna, ciekawsze zajęcie itd. albo tak nam się tylko wydaje. Bo po drugiej stronie trawa zawsze jest bardziej zielona.
    A tak poza tym czym byłoby szczęście bez nieszczęścia? Bo mnie się wydaje ze wtedy nawet byśmy go nie zauważyli.
    I na koniec jeszcze dodam, że nie uważam aby podążanie za tłumem było czymś godnym potępienia. Dla wielu to najlepsza opcja.

    • Alex Lord

      Owszem, ale ja nie piszę do tych wielu. Piszę do tych kilku, dla których to nie jest opcją :)

      A czy kiedykolwiek będziemy szczęśliwi? Tego nie wiem, ale myślę, że po prostu chcę się przekonać. Dzięki!

  • zraisok

    E tam, zamiast być tak bardzo „szokujący” i „wkurwiający” wymyśliłbyś coś swojego, zamiast powtarzać za de Mello. Skąd wiesz, że nie tkwisz w jego iluzji, ciesząc się, że dostrzegłeś coś co nie jest tak naprawdę twoje.

    • Alex Lord

      Hej. Jedyne, co od niego zapożyczyłem, to dowód na to, że nie chcesz być szczęśliwy. Jeśli widzisz jakiekolwiek dalsze podobieństwa, to bardzo mi miło :)

      • zraisok

        Domyślam się, że ten uśmieszek na końcu ma mnie zbić z tropu. Proszę bardzo, pierwsze z brzegu przykłady, jakie udało mi się znaleźć:

        1. iluzje a rzeczywistość
        „Pragniesz szczęścia? Chcesz wolności? Proszę bardzo – odrzuć tylko fałszywe idee. Przejrzyj grę ludzi. Jeśli przejrzysz własną grę, przejrzysz grę innych. Wówczas ich pokochasz. W przeciwnym razie spędzisz życie szarpiąc się ze swymi fałszywymi pojęciami na ich temat, ze swymi iluzjami, które notorycznie rozpadają się w zderzeniu z rzeczywistością.”

        2. wszyscy śpimy
        „Obudź się! Przebudź się wreszcie! Jesteś dorosły. Nie jesteś niemowlakiem, by cały czas spać. Obudź się! Porzuć swe zabawki. Pora wydorośleć.”

        3. kwestionowanie wszystkiego
        „Znane są psychologiczne prace dotyczące prania mózgu. Wykazano w nich, że ma ono miejsce wówczas, kiedy następuje przyjęcie albo „introjekcja” idei, nie własnej, ale czyjejś. Zabawne jest to, że gotowi jesteśmy za tę obcą ideę umrzeć. Dziwne, prawda? Pierwszym testem na to, czy mózg twój został wyprany i przyjął obce przekonania oraz poglądy, jest moment, kiedy zostają one zakwestionowane. Czujesz się zszokowany. Twe reakcje pełne są emocji. To bardzo ważny znak. I choć nie jest on niezawodny, to mimo wszystko uznać go można za całkiem dobry wskaźnik prania mózgu. Jesteś gotów umrzeć za ideę, która nigdy tak naprawdę nie była twoja.”

        To tylko pojedyncze cytaty. Problem iluzorycznej rzeczywistości i przebudzenia ze snu poprzez kwestionowanie (świadomość) jest zasadniczym przesłaniem de Mello. Używasz nawet identycznych słów-kluczy i fraz, tylko w innym szyku.

        Jak dla mnie: myślowy plagiat.

        Nie żebym miał ci za złe. Może twój tekst pobudzi kogoś do refleksji, może nie. Mam nadzieję, że nikomu nie zaszkodzi.

  • Michał

    Przepraszam, ale jedyne co mnie wkurwiło to czas poświęcony na przeczytanie tego… Paulo Coelho znad Wisły „nad którą chciałbym usiąść i zapłakać”, tylko jeszcze nie do końca wiem z jakiego powodu.

  • „Gdy dziewczyna Cię zdradzi, to nie znaczy, że jest puszczalską kurwą, tylko to, że być może nie jesteś już wystarczająco atrakcyjny.”
    A to jedno wyklucza drugie? :)

    W sumie całkiem ciekawe, ale parę błędnych założeń.
    Np. tutaj:
    „Podsumujmy, co już mamy: mógłbyś znaleźć lepszą pracę, ale wmawiasz sobie, że trzeba zapierdalać, żeby mieć. Mógłbyś codziennie robić to, co kochasz i być w tym mistrzem, ale jedyne w czym osiągnąłeś czarny pas, to sypanie wymówkami. Znalazłeś sobie dziewczynę, która może i jest spoko, ale podświadomie czujesz, że gdzieś tam jest lepsza. Jendkaże nie zaryzykujesz, bo najpewniej tej lepszej nie zdobędziesz. Będziesz bronił idei, które bezwiednie zaakceptowałeś jako swoje. I za sto lat nic po Tobie nie zostanie. Nawet wspomnienie.”

    mógłbyś znaleźć lepszą pracę – Zakład? 90% społeczeństwa ma znacznie lepszą pracę niż na nią zasłużyło.
    Znalazłeś sobie dziewczynę, która może i jest spoko, ale podświadomie czujesz, że gdzieś tam jest lepsza – Co nie znaczy, że jest. Zdefiniuj lepsza.
    Będziesz bronił idei, które bezwiednie zaakceptowałeś jako swoje – Jak wskazałeś nie ma „swoich” idei. Wszystkie są cudze. Również antyteizm i tym podobne.

Top
%d bloggers like this: