You are here
Home > Lifestyle > Dlaczego nie masz własnego zdania?

Dlaczego nie masz własnego zdania?

Skąd wiesz to, co wiesz?

Jaki jest najlepszy wynalazek ostatnich kilkudziesięciu lat? Nie chodzi mi o Nutellę, chociaż też ma prawo pretendować do tego miana. Chodzi mi o internet. Postawmy u każdego człowieka w domu skrzyneczkę z ekranem, zepnijmy wszystkie skrzyneczki kablem, wepnijmy w to wszystko trochę swoich skrzyneczek, które na dyskach twardych mają zapisane wszystko, co człowiek wie. Na każdy temat. Całą wiedzę dostępną ludzkości i do tego z aktualizacją na bieżąco. Następnie dopnijmy do naszego wynalazku skrzyneczki, w których będą dwie najważniejsze rzeczy, czyli filmy z kotami w roli głównej i wyczyny drogowe tych, którzy mieszkają na przełomie Europy i Azji, bo tamci robią strasznie śmieszne rzeczy na swoich drogach. W odpowiednim momencie damy człowiekom jeszcze mniejsze skrzyneczki z ekranami, które będą mogli nosić w kieszeni i które nie będą miały kabla. W ten sposób dziś człowieki mogą oglądać śmieszne koty WSZĘDZIE.

Ilość, nie jakość.

A teraz zróbmy człowiekom najlepszy numer w historii świata. Pozwólmy każdemu z osobna włożyć do naszych skrzyneczek co tylko sobie wymyśli. Wszystko co przyjdzie mu do głowy. I pozwólmy mu pokazać to wszystkim innym posiadaczom skrzyneczki. W ten sposób bogowie internetu wymyślili słowo „upload” i widzieli, że to co stworzyli jest dobre. Potem udali się na zasłużony odpoczynek, a gdy z niego wrócili i zobaczyli, co człowieki zrobili z ich dziełem usiedli i zapłakali.

Nigdy więcej nie będziesz musiał przekonywać się na własnej skórze.

Wyobraź sobie, że stoisz przed najważniejszą decyzją swojego życia, będziesz kupował samochód. Logujesz się więc na forum specjalistów od samochodów i pytasz co masz kupić, bo nie masz zielonego pojęcia. Pod Twoim pytaniem natychmiast pojawia się odpowiedź:

„@HardkorowyJanusz69: Tylko VW Passat 1,9TDi 2005 rok, wszystko inne to złom, zapomnij że w ogóle ruszysz z miejsca czymkolwiek innym, nie mówiąc już o dłuższej przejażdżce”.

Po chwili pod spodem pojawia się cała armia potakiwaczy, którzy informują jak to kolega ma rację i kolega się zna, a w ogóle to szwagier połowy z nich ma właśnie takiego na sprzedaż, więc odezwij się na priv. Pośród nich jeden zagubiony niewierny pisze:

„@MiłośnikAnimeXxX: Kup sobie jakąś Alfę. Alfy są ładne i wcale nie są takie awaryjne jak wszyscy mówią”

Ten komentarz niestety szybko ginie pod lawiną minusów i bluzgów skierowanych w stronę matki, ojca, siostry i psa autora, więc nie zwracasz na niego uwagi i czytasz dalej.

Ilość nie, jakość.

Finalnie kupujesz Passeratti w kolorze granatowy metalik i zadowolony jedziesz w piątkowy wieczór na zakupy do galerii handlowej. Stawiasz swój piękny, wypucowany i wypastowany nabytek na jednym z miejsc parkingowych i oddalasz się w celu konsumpcji. Trzy godziny później wracasz na parking i stajesz jak wryty w polu parkingowym E6, a na usta ciśnie Ci się: „O KURWA! Który jest mój?!”. W polu parkingowym E6 stoi 48 samochodów, z czego 40 to Passaty, 30 sztuk jest z rocznika 2005, a 18 jest granatowych. Gratuluję, kupiłeś fajny wóz. Skoro coś jest tak popularne, to musi być niezawodne. Szkoda tylko, że jest tak strasznie nudne.

Miliony much nie mogą się mylić.

Przy wyjeździe z parkingu mija Cię czerwona Alfa Romeo, która właśnie otwiera elektryczny dach, by za chwilę wyskoczyć na ulice miasta. Za kierownicą widzisz gościa, o którym myślisz: „ten typek mógłby być moim kumplem”. Z siedzenia pasażera uśmiecha się do niego dziewczyna, dzięki której przestajesz myśleć o czymkolwiek, a Twój mózg nagle zaczyna wysyłać informacje o krytycznym poziomie ukrwienia. I właśnie w tej sekundzie dostrzegasz niedużą naklejkę na tylnym zderzaku: kolorową, rysunkową postać z nienaturalnie wielkimi oczami.

  • artykuł o niczym
    nie wiadomo co chciał przekazać
    A może to dlatego że ja mam własne zdanie?

    • Tak więc dochodzimy do punktu kulminacyjnego. Wiele osób nie jest w stanie wspiąć się na wyżyny asertywności i bez własnego zdania nie są w stanie nawet zanegować słuszności tego artykułu. :D

      To w ogóle w makroskali wygląda tak:
      czytam w internecie wpis „dlaczego nie masz własnego zdania” – myślę w trakcie, „tak, tak, racja, racja”, dochodzę do komentarzy, „o, ktoś zanegował, to może jednak on ma rację” – dopiero tutaj zaczyna się właściwy proces myślowy wielu. Gdyby nie ten komentarz, to większość nawet nie zaczęłaby się zastanawiać! :)
      /Piotr Wilk – Malkontent

      • centrumchujozy

        Psychotest, świetna sprawa.

        Niemnjej jednak bardzo dobry tytuł (szerzej temat) został zdefiniowany gównianą treścią, do tego bardzo skoncentrowaną i skierowaną do ludzi, którzy wychodzą krok z szeregu. A co z odbiorcą, który po przeczytaniu wyciągnie wnioski?

        • centrumchujozy

          A do tego najgorszym porównaniem jest wybór samochodu. Człowieku (na per Pan nie zasłużyłeś), motoryzacja to dziedzina specjalistyczna. Zainteresowanie samochodami to coś ponad wiedzę teorytyczną i praktyczną pozyskaną na szkoleniu i egzaminie. Prawo jazdy to nie synonim wiedzy motoryzacyjnej, erudyto.

          Przystępny język masz, ale składnia chwilami błaga o pomoc.

Top
%d bloggers like this: