You are here
Home > Stosunki męsko-damskie > Instrukcja obsługi geeka.

Instrukcja obsługi geeka.

W życiu kobiety przychodzi taki moment, w którym okazuje się, że wszystkie koksy z osiedlowej siłowni i ziomeczki z pobliskiej ławki już dawno mają swoje blondwłose ukochane.

Powstaje wtedy spory problem. Cóż począć ma biedna niewiasta, żeby.. począć? Albo przynajmniej bezboleśnie zatrzymać na sobie uwagę kolegów, których to uwaga do tej pory raczej nie skupiała się na niej i jej koleżankach.

Krótka charakterystyka materiału badawczego.

Geek to specyficzna forma organizmu (nie mylić z onanizmem). Wiedzie raczej samotny tryb życia. Jeśli osobniki łączą się w stada, to są to stada niewielkie, o wyraźnie nakreślonej hierarchii, w większości przypadków operujące własnym językiem. Nie istnieją ścisłe, gatunkowe cechy szczególne, gdyż są one uzależnione od czynnika sprawczego. Czynnikiem sprawczym może być: Star Wars, anime, zespół muzyczny, komiks, marka samochodu, gry video, instrument, aparat fotograficzny, albo żyrafa z pobliskiego ZOO. Słowem: WSZYSTKO. Istotą i celem życia geeka jest zebranie i przetworzenie całej, dostępnej ludzkości (i nie tylko) wiedzy na temat danego czynnika, jak również zmaksymalizowanie doświadczeń wprowadzanych w jego życie przez tenże.

Tutaj ważna uwaga: w przypadku gdy dla Twojego wymarzonego geeka czynnikiem sprawczym są kobiety, radzę jak najszybciej zredefiniować marzenia. Obcowanie z takim osobnikiem może prowadzić co najwyżej do pilnej potrzeby wykupienia platynowego pakietu usług u najbliższego wenerologa.

Jak ugryźć geeka?

Przede wszystkim zapomnij o sprawdzonych metodach mamy i babci. Jak już wcześniej wspomniałem, Twój wymarzony już dawno przestał zwracać uwagę na płeć przeciwną, w skrajnych przypadkach nigdy nie zdążył zacząć. Oczywistym jest, że pomachanie mu przed oczami cyckami nie zadziała, chyba że wyżej wymienione przyozdobione będą wyjątkowo szczegółową i kunsztowną mapą Śródziemia wykonaną w dowolnej technice na tkaninie okrywającej, lub na samych elementach machających.

Generalnie istnieją dwa sposoby na zainteresowanie geeka swoją osobą:

1. Względnie prosty: musisz uświadomić obiekt o tym, że posiadasz chociaż elementarną wiedzę na jego ulubiony temat. Serio, wystarczy odrobina wiedzy i sama chęć jej pogłębiania. Tyle tylko, że chęć musi być szczera – natura wyposażyła geeków w bardzo czułe wariografy. Nie pytaj gdzie je trzymają.

Może zdarzyć się tak, że okażesz się większym geekiem niż Twój wybranek. W takim wypadku sprawa jest prosta, on z miejsca stanie się Twoim wyznawcą i będziecie żyli długo i szczęśliwie. Oczywiście jeśli zaakceptujesz takiego n00ba.

2. Względnie trudny: możesz spróbować zainteresować obiekt swoją własną pasją. Wbrew pozorom to całkiem możliwe, pod warunkiem oczywiście, że nie trafiłaś na totalną zakutą pałę. Jest tylko jeden szkopuł – sama musisz być naprawdę dobrym geekiem.

I jeszcze jedno. Jeśli we własnej głupocie już kiedyś palnęłaś do niego coś w stylu „czarodziejki z księżyca są dla dzieci”, albo coś jeszcze gorszego, to czeka Cię droga przez mękę. Geek nie zapomina i nie wybacza łatwo.

Jak dbać o geeka?

Skoro już upolowałaś zwierzynę, dobrze byłoby wiedzieć co dalej.

Po pierwsze nigdy, ale to przenigdy nie staraj się być najważniejsza. Skoro w ogóle go zdobyłaś to znaczy, że jesteś ważna, inaczej nawet by na Ciebie nie spojrzał. Poważnie, prędzej czy później wyrazi uczucia na swój własny sposób, jakkolwiek dziwny on będzie. Nie poganiaj go, ani nie wyszarpuj deklaracji siłą.

Po drugie nie próbuj nawet kazać mu wybierać między sobą, a jego wewnętrznym geekiem. Wzięłaś go sobie takiego, jakim jest i nie próbuj wymuszać na nim zmian. W 99 na 100 przypadków jeśli postawisz mu ultimatum to szybciutko będziesz pakować walizki. Jeśli trafisz na ten jeden wyjątek, to wyraźny znak, że nigdy nie miałaś do czynienia z geekiem, tylko ze zwykłą, lamerską i pozerską popierdółką.

Po trzecie nie wpychaj się na siłę do jego świata. Każdy facet potrzebuje przestrzeni, tym bardziej geek. Jeśli wpuści Cię tam to świetnie, skorzystaj z zaproszenia i rozgość się. Błagam tylko, nie waż się nawet robić od razu przemeblowania i przestawiać wszystkiego po swojemu. To jego miejsce i postaraj się to uszanować.

Po czwarte karm swojego geeka. Na pewno nie raz zdarzy się tak, że on zasiedzi się przy czymś ważnym i zapomni o całym świecie. Kiedy już wróci do rzeczywistości i poczuje głód, zazwyczaj skonsumuje pierwsze co wpadnie mu w ręce, czyli na 99% jakąś śmieciową mrożonkę. Geek karmiony śmieciowym żarciem bardzo szybko obrasta w tkankę tłuszczową i robi się, delikatnie mówiąc, mało ciekawy. Ten punkt możesz pominąć, jeśli trafiłaś na geeka kulinarnego, ale wtedy koniecznie kup Espumisan. I karnet na siłownię.

Trzymaj się tego, a będzie dobrze. Twój osobisty geek może okazać się przydatny w najmniej oczekiwanych momentach. Jestem pewien, że nie raz bardzo Cię zaskoczy.

  • Malec Malec

    True story…

    Geek

Top
%d bloggers like this: