You are here
Home > Stosunki męsko-damskie > Kobiet łóżkowe oczekiwania a szara rzeczywistość

Kobiet łóżkowe oczekiwania a szara rzeczywistość

Pisiont twarzy Greya wzbudzało wielkie emocje w internetach i o dziwo wciąż wybuchają nowe dyskusje. Bawi mnie strasznie podejście internetowych samców-e-alfa, specjalistów od stosunków damsko-męskich, ogierów, kipiących testosteronem, doskonałych mężczyzn którzy poznali tajniki niewieścich potrzeb, ideałów za którymi panny ustawiają się w kolejkach… oni tak twierdzą… mi wydaje się, że te kolejki to szereg otworzonych zakładek podczas przeglądania serwisów pornograficznych.

Komentarz jakich wiele (poprawiłem pisownię):

Kto hejtuje ten film?
Goście którzy wiedzą że nie nadążają za swoimi kobietami, boją się odrzucenia, żyją w przeświadczeniu, że tylko facet może mieć swoje fantazje, a wszystko na co ich stać, to zapytanie po pijaku z rozbieganymi oczkami: ‚Kochanie może dziś w pupę?’. Czują że nie mają jaj by wziąć to na co mają ochotę, ale winią za to wszystkich dookoła
dla reszty ten film jest grą wstępną na wesoło

Niedługa riposta:

Chyba nigdy nie miałeś żony. Ogierem biorącym swoje i będącym częścią fantazji erotycznych swoich kobiet to można być w stanie kawalerskim. :D

Poważnie stary. Masz tu symulator trwałego związku (nie tylko małżeńskiego). Ona w kolejnych dniach mówi:
– nie mam ochoty
– nie tak, za mocno, chcę delikatnie
– nie, dzisiaj nie.
– nie tak, za delikatnie, chcę mocno
– nie mam ochoty
– Mam ochotę żebyś brał mnie w kuchni!
– bierz mnie! O bierz mnie!
– bierz mnie! O bierz mnie!
– bierz mnie! O bierz mnie!
– bierz mnie! O bierz mnie!
– Zostaw, co ja jakaś narwana napalona czy co? Nie mam ochoty, ja nie jestem taka co się codziennie pieprzy.
– W łazience? Poje.ało Cię? Co ja jakaś dziwko-nastolatka jestem?
– nie mam ochoty, chyba będę nocowała u mamy.
– Trzymaj mnie tak mocno, tak żebyś czuł moje kości pod palcami. O tak, żeby bolało.
– dzisiaj boli mnie głowa.
– Posrało Cię? Chcesz mi siniaki porobić? Masz być delikatny!
– Oglądam film, po filmie. (w trakcie usypia)
– Oglądam film, po filmie, serio, nie teraz, zostaw. (w trakcie usypia)
– Oglądam film, po filmie. (w trakcie usypia)
– Oglądam film, po filmie. (w trakcie usypia)
– Oglądam film, po filmie. (w trakcie usypia)
– Oglądam film, po filmie, no zostaw, oglądam. (w trakcie usypia)
– Nie kochasz mnie już? W ogóle się nie kochamy. (dzisiaj chce się tylko przytulić)
– Nie dzisiaj, nie mam ochoty.
– O jak mi dobrze, lubię jak mi tak robisz, wymieniłeś tę żarówkę w piwnicy o co prosiłam Cię dwa dni temu w trakcie obiadu u mamy kiedy poplamiłeś sobie tą nową koszulę barszczem i potem musiałam ją nacierać mydłem i dać Ci chusteczkę do butonierki, żeby zasłonić tą plamkę…. oooohhhh… Uuuuuhhhhaa… aaaajjj!! Przydałoby się pomalować w kuchni.

Lubię generalizować, ale kto nie doświadczył choć jednego takiego miesiąca przed trzydziestką, albo w ciągu 5 lat związku, niech pierwszy rzuci kamieniem. ;)

Top
%d bloggers like this: