You are here
Home > Pasta > Mój stary to fanatyk islamu. – PASTA

Mój stary to fanatyk islamu. – PASTA

Mój stary to fanatyk islamu. Pół mieszkania zajebane bronią najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi granat czy kałasznikowa i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają bagnety na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała wypierdalać xDD Bo niby uchodźcy zajmujo kolejki i zwykłych Polaków nie ma kto obsługiwać

Druga połowa mieszkania zajebana Imigrantem Polskim, Światem Uchodźcy, Gazetą Wyborczą xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie islamistyczne tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla islamistów i kręci gównoburze z innymi imigrantami o najlepsze akcje terrorystyczne itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu „Ejjj co było 11 września??”. Matka nie nadążała z zamawianiem kebaba na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SYRYJCZYK, za najebanie 10k postów.”

„Jak jest ciepło to co weekend zapierdala do Paryża. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę kebaba na obiad a ojciec pierdoli o zaletach trotylu. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że teraz powinienem trotylem wypierdolić uniwersytet w kosmos w imię Allaha.

Co sobotę budzi ze swoim znajomym mohamedem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując granaty, robiąc kanapki itd.

Przy jedzeniu zawsze pierdoli o dżihadzie i za każdym razem temat schodzi w końcu na niewiernych, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr nie wierzo w Allaha hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Koran żeby się uspokoić.

W tym roku sam sobie kupił na święta brudną bombę. Oczywiście do ramadanu nie wytrzymał tylko już wczoraj ją rozpakował i postawił w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój islamisty i majstrował cały dzień przy detonatorze na środku mieszkania. Obiad (kebab) też przy nim zjadł [cool][cześć]

Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich dżihadystów w polsce to bym wziął i zapierdolił.

Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na zamach w drodze wyjątku. Super prezent kurwo.

Pojechaliśmy gdzieś wpizdu za granicę, dojeżdżamy do Francji a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy przy stadionie i czekamy na koniec meczu. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana, ale pomyliłem go z detonatorem i pierwsza bomba pierdolnęła i mnie ojciec jebnął kałachem po głowie, że piłkarze słyszą wybuch z jego bomby i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz ‚krzyczał szeptem’, żebym się nie wiercił bo jeszcze siądę na przycisk i druga bomba wybuchnie . 90 minut musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na stadion jak w jakimś jebanym Londynie. Mecz był w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam skurwysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej kibice słyszą i czują.

Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mohameda, z którym jeździ na zamachy. Kiedyś towarzyszem wypraw terrorystycznych był hehe Ahmed. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na ramadan do nas itd. Raz, gdy ojciec planował zamach w Belgii, Ahmed przyszedł na hehe daktyle. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o dżihadzie i niewiernych. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są zamachy we Francji czy Wielkiej Brytanii.

WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ AHMED, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKICH FRANCJA MA STRAŻNIKÓW NA GRANICACH? MOŻNA PRZEWIEŹĆ KILO TROTYLU A ONI NIC

KURWA ABDUL W METRZE W UK TO MOŻNA JEDNĄ BOMBĄ STO OSÓB ZAJEBAĆ

CO TY MI O JUKEJU PIERDOLISZ JAK LEDWO JEDEN DOM W KOSOWIE POTRAFISZ ROZJEBAĆ. FRANCJA TO JEST KRÓLOWA BULU DUPY JAK OSAMA JEST KRÓL AL-KAIDY

No i aż się zaczeli nakurwiać zapasy na perskim dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła czwarta żona ahmeda, że ahmed spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat trzecia żona, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec

I bardzo kurwa dobrze

Tak go za to metro znienawidził.

Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli niewiernych. Stali się oni kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że ISIS jest odpowiedzialne za zamachy to stary zawsze mamrocze pod nosem, że to przez niewiernych którzy nie dają wystarczająco zasiłków. Gazety nielewackie też przestał czytać bo miał ból dupy, że nie piszą o pomocy uchodźcom.

Największym islamofobem w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim islamistom przez niewiernych i ojciec przez wiele lat toczył z nim świętą wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie religijne gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo bagiety siłą go usuwały z sali bo chciał wziąć zakładników.

Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem Ruchu Narodowego ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu chrześcijan i ateistów na forach Wyborczej. Napierdalał na nich jakieś głupoty typu, że Adam był islamofobem albo, że go widział na ulicy jak rysował swastykę na murach itd. Na szczęście ojciec robił to na forum Wyborczej i dostał 2000 plusów od botów moderacji.

Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć bombę bo niby w sklepach halal za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać

synek bombami to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł!

ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś muzułmanami okolicy, że kupią bomby na spółkę, one będą stały u jakiegoś mohameda, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten mohamed ma i się będą tymi bombami dzielili albo będą jeździć mordować razem.

Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że 56 ofiar więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na perskim dywanie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni mordują bez niego bo przecież po równo się zrzucali na bomby i w piątek wieczorem po modlitwie, jak te mohamedy już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.

Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód obładowany bombami xD Pytam skąd on je wziął a on mówi, że mohamedowi zajebał z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim ładunek i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście bomba nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on je pod redakcją jakiejś gazety zostawi.

Za pomocą jakichś kabli co były w bombach i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z mohamedami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo mohamedy drą mordy dlaczego ładunki ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie detonował w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko.

Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:

-Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się detonatora i krzyczy allah akbar

-mohamedy krzyczą, że ma jeszcze nie detonować

-Jeden mohamed ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od ładunku za nogę i dostał drugą nogą z kopa

-Dwóch ludzi z RN ciągnie ojca za nogi i mówi, że będzie miał wpierdol bo się nie asymiluje

-We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi

-Druga żona starego płacze i błaga ojca żeby nie popełniał samobójstwa a narodowców żeby nie dawali mu wpierdolu

-Ja smutnazaba.fsm

W końcu policjanci oderwali starego od detonatora. Ja podałem mohamedom kod do kłódki rowerowej i zabrali bomby, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do bomb żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na ataku nie spotkali. Druga żona ojca ubłagała narodowców, żeby skończyło się na trzech złamaniach. Mohamed co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach, bo komisariaty nie są halal.

Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla dżihadystów bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta

Abdullah911

Liczba postów: 1

Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_yosufa od dawna i to bardzo porządny muzułmanin i wspaniały dżihadysta! Chcą go oczernić bo zazdroszczą udanych zamachów!

Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od bomb. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ataki robi i potrafi zabić najwyżej parenaście osób xD

Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia odciętych przez siebie głów to sam sobie pisał

Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!

a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.

  • Endriu

    Slaba przerobka fanatyka wedkarstwa

Top
%d bloggers like this: