You are here
Home > Stosunki męsko-damskie > Nieopuszczona deska

Nieopuszczona deska

Dwa razy w dorosłym życiu złapałem opierdol za podniesioną deskę (sama musiała ją zostawić po wylewaniu zupy czy czegoś – na bank). Słyszę jak wchodzi do toalety i krzyczy „Aj! Piotrek kurwa!” – bo widzicie, laska nie patrzy gdzie siada tylko wali tyłek na tron a tam wita ją zimy mistrz myślicielstwa o starożytnym pochodzeniu i antycznym rodowodzie… „Sedes z Ebonitu’. Oczywiście od razu tyrada jak to wszyscy faceci są tacy sami i żaden się nie nauczy. A że ja lubię spełniać kobiece marzenia to od tamtej pory ZAWSZE opuszczam deskę… i klapę! Dla mnie to jest dokładnie ta sama ilość ruchów co wcześniej, ale ona musi teraz za każdym razem sprawdzać co jest w jakiej pozycji, bo sama ona i inne one zostawiają opuszczoną tylko deskę. Złego słowa powiedzieć nie może, decha opuszczana jest jak chciała? Jest. Jest w takiej samej sytuacji co z kimś kto zawsze zostawia deskę w nieodpowiedniej pozycji? Jest.

Untitled-1

Drogie Panie? Dlaczego tak uwzięłyście się na te deski? Dlaczego i po co? Jakie to ma znaczenie? Każda osoba wchodząc do toalety widzi jak rozpościera się taktyczna sytuacja, bez względu na płeć.  Bo niby jaka jest różnica, czy ja będę musiał tę deskę za każdym razem podnieść, czy ktoś inny za każdym razem opuścić? Da FUCK! Powiem krótko, deska i klapa mają być opuszczone, bo tak jest ładnie i higienicznie, a czy Ona usiądzie tyłkiem na desce czy na klapie to już mnie nie interesuje…

P.S.: …żeby tylko tą kropelkę ścierała po sobie z deski. :P
  • maluję paznokcie

    może i jesteś malkontentem, ale jakim zabawnym ;)
    Niedawno mój lokator ogłosił, że należy opuszczać deskę razem z klapą – ja wymagałam samej deski, choć nigdy mu nie powiedziałam, bo i tak się do tego stosował. Wydaje mi się, że to rewanż za opieprz za sierść pod prysznicem i kilka innych drobiazgów. No i teraz muszę się stosować :(
    P.S. Kropelek nie zostawiam, w ogóle nie jarzę, jak można te kropelki zostawiać (sikać „na małysza”? we własnym domu?? ), ale gdyby tak brązowe kropki z krawędzi znikały… :(

  • Dobrze podsumowane – deskę opuszczasz, bo tak jest ładnie i higienicznie.

Top
%d bloggers like this: