You are here
Home > Lifestyle > Oddziałowa lodówka.

Oddziałowa lodówka.

Pracowaliście kiedyś w korpo, albo gdzieś, gdzie jest wspólna lodówka? Jeśli tak to wiecie jak to wkurwia, jeśli nie, to zaraz Wam opowiem.

Ludzie – wysublimowani grzeczni krawaciarze pracujący w banku / ubezpieczeniach / marketingu / whatsoever. Nie jakieś tam chamy od łopaty. Nie gnoje od ulotek. Prawdziwi ludzie  – klasa średnia jak z filmów i seriali. Eleganckie spinki do mankietów, eleganckie zegarki i buty. Elokwentni, wygadani, wyszczekani posiadacze najnowszych iPhonów…. ale jak schowasz sobie drugie śniadanie do lodówki na piętrze to te same bestie niepostrzeżenie w ciągu sekundy Ci to zapierdolą. Czujecie to? Czuliście to kiedyś? Chowasz sobie paróweczki do lodówki – całą paczkę – 6 sztuk – przychodzisz po piętnastu minutach a tam została jedna. „No kurwa! Który chuj? Kto zajebał?!” – krzyczysz, ale nikt się nie odzywa. Nikt nie wchodził, nikt nie wychodził, nikt nikogo nie widział. Trudniej dostać wpierdol w piątkowy wieczór na Pradze niż stać się ofiarą parówkowych skrytożerców. Może Was to bawić, ale jestem bezapelacyjnie kurwa poważny. Jakim gównem trzeba być, żeby zajebać komuś parówkę? No jakim skończonym pojebem? Jak to się kurwa dzieje? Wszystko ginie, parówki, ciastki, ryżyk z piersią kurczaka, mleko do kawy. Nie ma świętości, dla podpierdalaczy nie ma tematu tabu. Zostawisz słoik chrzanu to Ci go zajebią. Nie ma zmiłuj.

Podpierdalają wszystko. Gadałem kiedyś na papierosie ze sprzątaczkami, wiecie co notorycznie ginie w toaletach? Wszystko co się da. Jakieś zjeby umysłowe potrafią zajebać nawet mydło z dozownika. Wypsikać je całe do plastikowej torebki czy do chuj wie czego. Ogarniacie? Gadałem z kilkoma barmanami w pawilonach przy Nowym Świecie. Wiecie co u nich ginie z kibli? Papier toaletowy! Zdarza się, że muszą dostawiać 5 rolek co 15 minut, bo laski ładują papier, najgorszy szary papier do dupy z Tesco ładują do toreb i wesoło wypierdalają dalej na miasto. Po chuj się pytam? Sprzątaczki z biurowców potwierdzają, korposzczury też walą papier rolkami, paczkami.

Z ołpenspejsów naszpikowanych kamerami giną słuchawki od komputerów, myszki, a nawet kurwa podzespoły. Całkiem poważnie! Informatycy opowiadali mi o kilku takich przypadkach, kiedy to szeregowy korposzczur woła IT do usterki, a tam nie ma połowy bebechów w kompie. Co kurwa! Jak kurwa?

Starszy kolega z jednego banku opowiadał mi jak to jego firma kupowała wodę butelkowaną zamiast stawiać te wyjebane butle z wodą zimną/ciepłą. To było na oddziale, gdzie średnia wieku pracowników wynosi 50 lat, a średnie zarobki około 10kafli. Wiecie co działo się z butelkowaną wodą? W ciągu dnia wyparowywały zgrzewki przeznaczone na całe tygodnie. To samo stało się, kiedy pewnego dnia w nagrodę za jakieś osiągi przynieśli do nich kosze owoców: „Chciałem wziąć jabłko, przeważnie kupuję w sklepiku na dole ale jeśli przywieźli to….”. Z jego relacji wynika, że promocja na karpia w Lidlu przysychała biedą w porównaniu do tego co działo się przy koszach z owocami. Skąd w nas kurwa tyle cebuli?

Ciężko to wszystko przeskoczyć. Jedna koleżanka powiedziała mi, że nie wpieprzają jej śniadania odkąd na pudełku przykleja kartkę z napisem „pojemnik na mocz”, kto inny mówił, że przyklejał kartkę z napisem „Nie jeść, plułem”, ale za którymś razem zastał dopisek „ja też”. Człowiek chce normalnie żyć, być w tej europie, być w tym świecie. Nawet nie o to chodzi… po prostu żyć jak gdyby nigdy nic… ale u nas nawet na siłowni, basenie czy w zwykłym kiblu trzeba przyklejać specjalne wielkie tablice z napisami „Umyj nogi!”, „Wykąp się!”, „Tu umyj ręce!”, „Spuść wodę!”, „Używaj szczotki!”. Kurwa tracę wiarę w przyszłość tego narodu za każdym razem kiedy widzę taką tablicę w tle… a na pierwszym planie totalnie ignorującego ją kutasa.

Weszłem do domu, trzasłem drzwiami, pierłem, rzygłem i wyszłem, bo chamstwa nie zniese.

  • Jak w domu kultury nie nauczyli to sam sie cham nie nauczy. Taka prawda :/

  • Lawless

    Ja bym ich truł boraksem albo rtęcią

    • Najgorsze to – że pozostają nieuchwytni. :-|

      Pewnie teraz czytają i zacieszają „hiehie, nigdy mnie nie złapio!”… KorpoJanusze

      • MLCT

        Nie boraksem lub rtęcią. Obtoczyć w środku na przeczyszczenie, zostawić otwarte opakowanie parówek na środku pierdolonej lodówki, aby żaden janusz przypadkiem nie przeoczył i zacierać ręce jak parówy znikają, a wraz z nimi KorpoParówy w kiblu, w którym ktoś podjebał papier toaletowy i mydło…

  • e33

    Dodaje się sproszkowane pomiędzy dwoma łyżeczkami środki na przeczyszczenie, końską dawkę, przetestowane w akademiku na znikającej odwiecznie musztardzie, polecam ten styl życia :)

Top
%d bloggers like this: