You are here
Home > Nadesłane > Powrót do byłej

Powrót do byłej

Jeżeli szukasz tutaj złotej porady, dzięki której wrócisz do byłej, to właśnie ci ją daję. Uśmiechnij się, odwróć i odejdź.

Często bywa tak, że związek kończy się bez naszej aprobaty. Możemy pogodzić się z tym, że ta droga do szczęścia jest już nieaktualna lub mentalnie się wykastrować i próbować „walczyć”. Tylko trzeba zastanowić się, czy w ogóle jest o co. Scenariuszy jest wiele. Przedstawię dwa najpopularniejsze i  które znam z autopsji.

  1. Kobieta zostawia cię z własnej woli.
    Gdyby chciała coś naprawiać, to zrobiłaby to w trakcie związku. Jednak wybiera rozstanie. A dlaczego? Bo ona cię nie chce. Bieganie za nią niczego nie zmieni. Jedne co możesz zdziałać, to wpaść do frjendzołnu i stracić w jej oczach, ale robiąc z siebie frajera naprawdę nic nie ugrasz. Niedawno tak się złożyło, że całą imprezę co jakiś czas łapałem się wzrokiem z moją byłą. Kilkadziesiąt minut później byłem z nią w łóżku. Nie, nie w przenośni. Dosłownie, po prostu leżeliśmy obok siebie i rozmawialiśmy. W chwili, gdy nasze spojrzenia się zetknęły, gdy patrzyła na mnie tak, jak patrzyła chwilę przed naszym pierwszym pocałunkiem, mimo iż trwało to zaledwie kilka sekund, to w głowie miałem milion myśli. Pierwsza przyszła od siusiaka. Wystarczy się zbliżyć, żeby wszystko wróciło. Jednak mózg przejął kontrolę i stwierdził, że chwila pozornej przyjemności, dla bólu, który później nastąpi, nie ma najmniejszego sensu. Nawet gdybyśmy znowu byli razem, nie będzie tak jak było wcześniej i temu nie da się zaprzeczyć.  Wstałem i wyszedłem. A czy ty masz na tyle jaj, żeby wygrać taką walkę z samym sobą?
  1. Kobieta cię zdradziła.
    Co powinien zrobić prawdziwy  facet? Pobić tego frajera! Jeżeli w twojej głowie nie pojawiło się teraz coś w stylu „co ten kretyn pierd**i”, to jest z tobą bardzo źle. Nie ma chyba nic bardziej żałosnego w takiej sytuacji od bicia tego kolesia. Po pierwsze, on nawet mógł nie wiedzieć o tym, że ma chłopaka. Po drugie, czy gdybyście spotkali jakąś piękną kobietę i mieli ochotę na seks, to przejmowalibyście się jakimś typkiem, którego nawet nie znacie? No właśnie, on też nie. Po trzecie, jeśli nie z nim, to z innym. Po czwarte, załóżmy że to ty go pobiłeś, a nie on ciebie (co było by już totalnym uwieńczeniem twojej żałosności), to co dalej? Ona rzuca ci się na szyję, czas się cofa, a wy żyjecie długo i szczęśliwie? ;) To jest w 100% wina twojej (mam nadzieję, że już byłej!) dziewczyny. A tak właściwie, to gdy ona robi to z własnej woli -> bijesz jej kolesia. Gdy zostaje zgwałcona i dzieje się to wbrew jej woli -> …bijesz ją?
    Więc jak zachować się w takiej sytuacji? Popatrzeć z pogardą, podziękować temu kolesiowi, że pokazał wam jaka ona jest i że nie warto inwestować siebie w nią. A do niej się nie odzywać. Przecież niezależnie od tego co powie, żaden szanujący się facet nie wróci do niej, więc po co.

I choć sam się czasem łapię na tym, że myślę o wróceniu do ex, gwałcąc replay przy „Do I wanna know” i „R u mine?” Arktycznych Małp, to jednak cieszę się, że ciągle idę do przodu poznając nowe kobiety, a nie stoję w miejscu. Tobie też tego życzę.

Karl, gołębi książę

  • Nie ma się co rozpamiętywać. Trzeba zbierać doświadczenie i iść do przodu. Ostatecznie, po co dzielić życie z kimś, z kim wiążą się jakieś przykre doświadczenia? :)

Top
%d bloggers like this: