You are here
Home > JoeMonster > Śmiertelna choroba, która atakuje wyłącznie mężczyzn.

Śmiertelna choroba, która atakuje wyłącznie mężczyzn.

Śmiertelna Choroba, Która Atakuje Wyłącznie Mężczyzn. Lifestyle by Piotr Iskra – 13 kwietnia 2016 A te złe kobiety w dodatku wcale, a wcale im nie współczują.

Przechodziłem niedawno tę śmiertelną chorobę – „katar” – mówię Wam, to nie są przelewki! Znacie to uczucie? Kichnąłem w sumie 7 razy, po każdym razie sprawdzając na wszelki wypadek tętno. Mojry bawiły się nicią mojego życia, a ja szykowałem się już w swoją ostatnią podróż. Nie wiedziałem, co stanie się ze mną po śmierci, więc na wszelki wypadek postanowiłem zaopatrzyć się w obola. Dopiero święty Piotr mi powiedział, że Obolon to nie to samo. Zdradził też jedną z największych tajemnic… Bóg jest jedynym nieśmiertelnym mężczyzną, bo w niebie nie ma kataru!

Ciekawostką jest, że na starszych termometrach zaznaczano specjalnym trójkącikiem wartość krytyczną w chorobie. Po przekroczeniu tej temperatury mężczyzna z katarem umiera.

Z męskim katarem naprawdę nie ma żartów, przekonał się o tym doktor Kuppelweiser, który opracowywał formułę mającą paraliżować męskie geny. W efekcie jego prac powstała „Bomba M”, która rozpoczęła światową pandemię męskiego kataru i doprowadziła do wymarcia wszystkich osobników homo sapiens w wersji z dyndusem. Jeśli nie wierzycie, to odsyłam do doskonałego filmu dokumentalnego „Seksmisja”.

Sam katar nie zabija bezpośrednio. Wywołuje on zespół objawów prowadzących do śmierci w długich męczarniach. Jedną z najgorszych przypadłości jest tajemniczy syndrom N.I.E. Najczęściej występuje w okolicy katafalku (kanapy) i przejmuje władzę nad ośrodkiem mowy, prowadząc do słyszalnych objawów: „N.I.E. mogę dosięgnąć pilota…”, „N.I.E. mogę sobie zrobić kanapki…”, „N.I.E. przeżyję do jutra…”.

Mężczyźni nie lubią przyznawać się do słabości, dość powiedzieć, że sam Hitler spalił się ze wstydu, po tym jak umarł na katar (ploteczki mówią, że na odmianę „rhitinis walter fuhrer 7,65 caliber”).

Wirus męskiego kataru prowadzi często do przerzutów na mózg i wywołuje całą ferię zachowań aspołecznych i innych niebezpiecznych przypadłości jak światłowstręt, jadłowstręt, myślowstręt, pracowstręt i pomocowstręt. Wzmaga też głęboko ukryty teściowstręt.
Jeśli chory odmawia leczniczego piwa, to stan jest nadkrytyczny, jedyne co może w takim przypadku częściowo uśmierzyć ból istnienia, to okład z piersi.
Nie jest z tym jednak tak łatwo, o czym dowiecie się już zaraz…

#1. Fakty – na katar się umiera

Ale żeby nie było, że ja sobie tutaj jaja robię, to prezentuję wyniki ostatniego badania na temat męskiego kataru. Pytania kierowane były do kobiet. Do tych złych, bezdusznych, nierozumiejących mężczyzn kobiet.
Jak widzimy, Panie doskonale zdają sobie sprawę z tego, że na męski katar się umiera, ale co one o nas tak w ogóle myślą?

#2. Panowie jednak po prostu marudzą

Panie są zdecydowane i niemal jednogłośne. W dodatku bezlitosne, dla nas, biednych, umierających na katar.

#3. Wszystkich szlag trafia

Okazuje się, że nasz katar jest tak niebezpieczny, że całe nasze otoczenie źle się od niego czuje! Szach-mat niedowiarki!

#4. Nikt się o nas nie martwi

A tu proszę bardzo. Nasze lube i miłe, połowice kochane, krew z naszej piersi, sól ziemi, kamień w bucie, drzazga w… pod paznokciem. Na sto kobiet niecałe dwie się o nas martwią. Niecałe dwie, bo nie każdy ma dwie babcie. Drogie Panie… jak możecie?

#5. Nikt nie kocha, nie przytuli

Kolejny „dowód miłości” widzicie wyżej – to nie są spreparowane wyniki, one nas po prostu nienawidzą!

#6. Ignorują nas!

Jeśli czyjaś żona musi „dłużej zostać w pracy”, to bardzo możliwe, że wcale nie ma bolca na boku. Może ten ktoś ma po prostu objawy kataru.

#7. A najchętniej to by się nas pozbyły.

Jak widać, obraz przedstawia się tu raczej ponury. Chorując na męski katar, jesteśmy wrzodem na dupie społeczeństwa i ością w gardle naszej rodziny, a nasze lepsze połówki mają przy tej sposobności ochotę trzasnąć drzwiami, odwinąć się na pięcie i pójść do muzeum lotnictwa, na mecz ósmej ligi, na szkolenie z napawania szyn tramwajowych, czy zamknąć się w laboratorium i wynaleźć rad i polon. Byle dalej od męskiego kataru.

Dla ciekawskich pełny raport z badania do obejrzenia: tutaj.

Autor: Iskier
Źródło: SW Research

Tekst oryginalnie pojawił się na JoeMonster.org
Top
%d bloggers like this: