You are here
Home > Lifestyle > Szacunek do czytelnika trzeba mieć

Szacunek do czytelnika trzeba mieć

Chodzę sobie ostatnio po tych naszych krajowych blogach i tak sobie czytam te wszystkie szkaradztwa i dyrdymały. Część tekstów nawet mi się podoba, ale mam kilka ogólnikowych spostrzeżeń. Autorzy silą się, żeby ofiołkować każdą zwykłą ‚kurwę’ na około, żeby każdy mały ‚chuj’ nie był tym złym brzydkim słowem, tylko poprawnym politycznie i stylistycznie, pięknym stokrotkowym epitetem o zapachu morskiej bryzy, dającym do zrozumienia, że ma się do czynienia z tekstem elokwentnego, wykształconego, światłego, stonowanego mistrza piór…dolenia kocopałów. Po co nam to wszystko, po co pisać cały akapit zgrabnego epitetu? To Jazz wśród pisarzy, to sztuka dla sztuki, ale praktycznego wymiaru w tym ze świecą szukać. Z resztą… dobra. Rozumiem. Kunszt i gracja. Wszystko dla czytelnika, niech czuje się dobrze z naszym tekstem…

Tylko jak się czytelnik ma czuć dobrze z tekstem,

jak tego tekstu nawet nie wyjustowałeś!?

Serio mówię! prawie każdy blog w tym kraju ma niewyjustowany tekst i czasem zdaje mi się, że ktoś minął tę pierwszą lekcję informatyki w gimbazie na której Pan woźny (bo nie było kadry) mówił, że tekst można równać na lewo, na prawo, na środek, ale zawsze jak się tylko da to się JUSTUJE tekst. Jak można puszczać do publikacji rozwalony po całej szpalcie nierówno podziabany, poszarpany tekst? Blogerzy używają do tego komicznie dużych czcionek i wąskich kolumn tak, że nierówność jest bardziej wyeksponowana. Wynieśli to chyba też z gimnazjum, gdzie teksty liczyło się na ilość kartek i trzeba było braki elokwencji nadrabiać rozmiarem czcionki i wysokością interlinii. To nie szkoła, to nie piaskownica. Traktujcie ludzi poważnie. Proszę Was.

Większość blogów stoi na WordPresach. Pro-tip na dziś ALT+SHIFT+J i tekst macie wyjustowany. Ameryka co? Eureka? Rozjebało mózgi? To wartki wypad do archiwów i justować wszystko jak leci!

Piotr Wilk
Dziecko późnych lat osiemdziesiątych. Stabilny emocjonalnie cham i prostak. Lubi chodzić na siłownię, biegać, jeździć na rowerze i kipieć testosteronem. Po siłce zakłada białą wyprasowaną koszulę i jest potulnym domowym misiem. Myśli, że jest prezesem, tak po prawdzie, jest bezrobotnym samcem alfa zdominowanym przez swoją samicę.
http://malecontent.pl
Top
%d bloggers like this: