You are here
Home > Lifestyle > Uwaga! To już oficjalne. Święty Mikołaj jest w mieście!

Uwaga! To już oficjalne. Święty Mikołaj jest w mieście!

6 grudnia rządzi się swoimi prawami! Nie wiem jak Wy, ale osobiście w ramach odmiany dla monotonii życia codziennego uwielbiam wstawać z łóżka z myślą, że tego konkretnego dnia czeka mnie coś magicznego, cudownego, a przede wszystkim wyjątkowego. I piszę to z perspektywy osoby niewierzącej. Tak, heretycy też kochają święta!

Ha! – powiecie – tu Was mamy wstrętni poganie! I mówiąc to będziecie mieć 100-procentową rację! Ale co poradzę? Kocham ten klimat i niech pierwszy rzuci kamieniem ten, który chociaż raz nie rozmarzył się spoglądając nocą przez okno na zaśnieżone ulice miasta, oświetlone tysiącami kolorowych lampek; na ludzi z mozołem i zaskakującym wręcz podekscytowaniem przeprawiających się poprzez hałdy białego puchu; na spadające melancholijnie pośród mroku świeże płatki śniegu, współtworzące razem majestatyczną jedność. Wszystko to pomnożone przez liczbę dni ustawowo wolnych od pracy w tym okresie oraz muzykę, która cieszy nie tylko ucho, ale również wzrusza do łez, daje rezultat wręcz zniewalający!

Czy nie zastanawiało Was nigdy skąd wzięła się ta, tak zwana „świąteczna atmosfera”? Kto jest odpowiedzialny za postępujące z roku na rok uatrakcyjnianie Bożego Narodzenia aż do tego stopnia, że nawet „antykatole”, „lemingi” i pozostałe elementy szemranego towarzystwa chcą i wręcz garną się do tego by je z powagą godną najlepszego chrześcijanina obchodzić? Dlaczego ta okoliczność tak bardzo oddziałuje na ludzką psychikę czyniąc nas nagle z dnia na dzień mentalnym dzieckiem naiwnie oczekującym na bezinteresowne dary? A to wszystko bez ingerencji środków psychoaktywnych! Odpowiedź na wszystkie te pytania znajduje się tuż za rogiem. Przyjrzyjmy się zatem z bliska o co to całe zamieszanie.

1. Święty od (niedoszłych) prostytutek

Według najnowszych badań opinii publicznej to najbardziej oczekiwany i najmniej niepożądany(sic!) gość w każdym, niekoniecznie katolickim, domu. Co najciekawsze, zdecydowana większość z nas chętniej widziałaby go przy świątecznym stole niż prezydenta czy nawet papieża!

Jeżeli Beatlesi byli więksi od Jezusa, cytując klasyka(John Lennon), to wedle tej samej miary Święty Mikołaj jest zdecydowanie potężniejszy od ziemskiego przedstawiciela Jezusa. Zgodzicie się z tym stwierdzeniem? Papież jest realny, powiecie, a Święty Mikołaj to mit! Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu – dodacie! Tylko czy na pewno? A co jeśli okaże się, że ten otyły jegomość z długą białą brodą, i czerwoną elfią czapka z białym pomponem, który lewituje w przestworzach na zgrabnych, drewnianych saniach razem ze swoimi gadającymi reniferami, istniał kiedyś naprawdę, a jego wspaniały, nieskazitelny duch przetrwał do naszych czasów czyniąc realnym wszystko to, co dotąd uważaliśmy za iluzoryczne?

Pierwowzorem znanego nam obecnie Świętego M. był biskup Miry, który według legendy dowiadując się o historii pewnego tonącego w długach, ubogiego parafianina, który w akcie bezsilności i rozpaczy postanawił sprzedać swoje trzy córki do domu publicznego(sic!), decyduje się pozostać honorowym sponsorem wyżej wspomnianych. Lecz co konkretnie robi szlachetny biskup w tej patowej sytuacji? Oczywiście, macie racje. Po prostu wchodzi na dach domostwa nieszczęśników i wrzuca przez komin sakiewki ze złotem trafiając nimi wprost do pozostawionych przy kominku pończoch dziewcząt przeznaczonych do burdelu. Można sobie tylko wyobrażać jaka miłość i radość musiała wypełnić serce ubogiego ojca, gdy znalazł niespodziewany podarunek w grudniowy zimny poranek. Zapewne odtąd żyli długo i szczęśliwie. ;)

A teraz coś z zupełnie innej beczki. Czy wiedzieliście, że renifery odziedziczyły swoją ciepłą posadkę po czarnoskórym słudze o imieniu Zwarte Piet? To właśnie on pierwotnie ciągnął za sobą worek z prezentami, podczas gdy przybywająca razem z nim na statku z ciepłych mórz południa – właściwa gwiazda wieczoru, a więc Święty Mikołaj, tylko rozdawał je w chwale? Później – po roku 1823, trochę za sprawą wiersza Clementa Clarke’a Moor’a, a trochę przez zmieniające się nastroje społeczne, zmienił się także gatunek słodkiego tragarza z homo sapiens sapiens, na czterokopytne… Wszyscy znamy Rudolfa – czerwononosego renifera, z którym Święty Mikołaj po dziś dzień rywalizuje o popularność wśród najmłodszych.

2. 6 grudnia – doroczny dzień sądu ostatecznego?

Dlaczego właściwie tylko grzeczne dzieci miałyby otrzymywać podarunki od świętego Mikołaja? A co z tymi nieszczęśnikami, którzy bardziej utożsamiają się z postacią Ebenezera Scrooge’a(Opowieść Wigilijna, Karol Dickens) sprzed cudownej przemiany charakteru aniżeli z tym wspaniałomyślnym starszym, zamożnym człowiekiem, który oddałby nie tylko cały swój pokaźny majątek, ale i serce by ratować chorowitego, małego Tima? Otóż drogie Chochliki powiem otwarcie: w tym roku nie macie co liczyć na prezenty od Świętego! :) Na pocieszenie przypomnę, że na powrót do łask Świętego Mikołaja macie co roku dokładnie 364 dni. Najlepiej zacząć od zaraz!

Pamiętajmy, że święta to czas dobrych intencji, bezinteresownych czynów, tolerancji i miłości czyli dzielenia się wszystkim tym co mamy najlepszego. Czasami nawet jeden skromny uśmiech posłany do nieznajomego na ulicy, jeden miły gest może wywołać lawinę ciepła, które trudno zmierzyć i oszacować, i które wraca do nas z podwójną siłą. Warto zatem przełamać się i wyjść poza schematy własnych zachowań i zadowolić tym samym staruszka i jego renifery oraz(przy okazji) zrobić w końcu ten pierwszy krok we właściwym kierunku.

3. Dokąd kierować prośby i zażalenia?

Święty M. nie przyniósł Ci tego o co prosiłeś? Nic dziwnego, jest już stary, zapewne cierpi na demencję. Nic jednak straconego, zawsze możesz napisać na jeden z adresów jego firmy! Masz wtedy 0,0001% szansy na to, że nie jest właśnie w trakcie zmiany jej nazwy i siedziby , które nie ważne czym spowodowane – czy to upadłą reputacją, złą sławą lub co najbardziej prawdopodobne w dobie kryzysu ogólnoświatowego – prywatyzacją i przejęciem przez obcy kapitał – na pewno nie wpłynie na udzieloną Ci odpowiedź. Poniżej podaję najbardziej aktualny(na ten moment, 05.12.15 godzina 16:19:56) adres, na który możecie słać zażalenia:

Santa Claus, Arctic Circle

96930 Rovaniemi

Finlandia

WESOŁYCH ŚWIĄT!

Top
%d bloggers like this: