You are here
Home > Lifestyle > „Zagórnego o pogodzie słów kilka”

„Zagórnego o pogodzie słów kilka”

Czy sprawdzałeś kiedyś pogodę w necie? Nie mówie tu o najpopularniejszych portalach typu Wp.pl, Onet, RMF – choć ja akurat im ufam, ale mam na myśli teoretycznie najbardziej wiarygodną instytucję jaką jest Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW). Instytucja Państwowa, Polska… no właśnie i tu jest haczyk. Jesteśmy już chyba przyzwyczajeni, że w naszym pięknym kraju nad wisłą nie wszystko jest jasne i oczywiste i nie działa zbyt intuicyjnie. Czyż nie?

Ja moi mili Państwo, niestety nie posiadłem zdolności takiej jak najstarsi górale, przeczuwania niemal stuprocentowego jaka będzie zmiana pogodowa, postanowiłem odwiedzić stronę naszego Państwowego instytutu. I tu moje zaskoczenie, mianowicie chcąc zobaczyć jakie zagrożenia pogodowe czekają mnie dnia dzisiejszego, uruchomiłem machinę otwierającą nową stronę. What? Naprawdę, sądziłem, że informacje jakich potrzebuję, pojawią się natychmiast w miejscu, gdzie zacząłem swoją przygodę w poszukiwaniu burz i piorunów. Ok możecie się czepiać, że przesadzam, ale czy nie jest fajnie, gdy wszystko jest przejrzyste i do odnalezienia w zasięgu ręki? Portal IMGW przekierował mnie do nowej strony o adresie www.pogodynka.pl, na co zareagowałem parskając i plując na monitor. Co to kurwa jest? Strona jakiejś wróżki przepowiadającej pogodę? Ok, póńiej okazuje się, że jest to odłam IMGW, ale po co kolejna strona? Koelejną rzeczą jest mega wpieniająca muzyczka na stronie tegoż Instytutu. Z jednej strony chcę dowiedzieć się, co będzie się działo w pogodzie, czy mnie nie zaleje, ale muzyka każe jak najszybciej oddalić się z tego miejsca…Pogrom!

Pal licho. Wszedłem, zobaczyłem mapę naszego kraju (kolorową), a na niej zielone punkty symbolizujące najważniejsze miasta Polski. Chcąc przybliżyć sobie informacje o pogodzie w moim rejonie, klikłem se Warszawę. Klikłem… i nic, kółeczko na pasku strony kręci się jak diabelski młyn. Ja piszę ten wpis, a kółko mieli, i mieli i kolejna litera w tekście, a to mieli dalej skurwysyństwo. Nie będąc miętkim piszę dalej ten tekst w nadziei, że za chwilę zobaczę na ekranie, czy burza mnie zastanie, czy nie. Nie zobaczyłem. Ok, niby jest oznaczenie, że w Mazowieckim: „Przewiduje się wystąpienie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych powodujących duże straty materialne i zagrożenie życia. Niebezpieczne zjawiska w silnym stopniu ograniczają prowadzenie działalności. Zalecana ostrożność, potrzeba śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji pogodowej.” I co z tego?! Ja chcę zobaczyć czy akurat u mnie na dzielnicy będzie padać! Niestety chłopaki z informatycznej strony IMGW chyba pokazali mi środkowy palec i robiąc sobie ze mnie jaja, stwierdzili, iż kółko będzie się kręcić dalej, a Zagórny gówno się dowie. Od razu zaznaczam, iż internet mój wad żadnych nie ma, przez co mogę dla Was pisać.

Podsumowaniem krótkim niech będzie to, że nadal nie zobaczyłem między którymi miastami i którym drogami przejdzie burza i jaka ona będzie, bo sakramenckie kółeczko mieli dalej, aż mi się na wymioty zbiera. Chyba rzucę to wszystko i pojadę zgłębiać tajemnicę przewidywania pogody przez górali. Przynajmniej nie będę patrzył tępo jak kręci się kółko w przeglądarce, a dowiem się jaka mnie pogoda dziś czeka. Może sam wtedy założę stronę www.ZagórnyPogodynka.pl i będę Wam pisał co będzie. Mogę nawet po góralsku i z kawałami, to przynajmniej się pośmiejeta.

Ps. Kiedy skończyłem pisać dla Was ten tekst, rozpętała się jatka na moim niebie. Szlag tylko by to trafił, że wcześniej nie wiedziałem, że tak będzie. Bo choćby z czystej ciekawości, chciałbym.

Top
%d bloggers like this: